Rośliny oczyszczające powietrze - fakty i mity

Wielu z nas nie wyobraża sobie swojego mieszkania czy domu bez jakichkolwiek roślin. Pełnią w nich przede wszystkim rolę dekoracyjną. Ale dla wielu osób równie ważne jest to, że oczyszczają powietrze.

Widok roślin w domu czy mieszkaniu poprawia nam samopoczucie. Nie tylko dzięki temu, że są pięknym elementem dekoracyjnym. Absorbują również dwutlenek węgla i wiele szkodliwych substancji, które wydzielają dywany, wykładziny, meble, telewizory oraz komputery, drukarki czy skanery. Pochłaniają także alergeny i nawilżają powietrze. Oto kilka faktów i mitów na temat wpływu roślin na jakość powietrza w naszych domach i mieszkaniach.

Nie wszystkie rośliny poprawiają jakość powietrza
To mit. Każda roślina zielona jest w stanie choćby w niewielkim stopniu poprawić jakość powietrza w naszym domu czy mieszkaniu. Prawdą jest natomiast, że niektóre z nich robią to lepiej i szybciej niż inne. Do najlepszych domowych oczyszczaczy powietrza należą: aglaonema, bluszcz pospolity, daktylowiec hiszpański, chamedora wytworna, nefrolepis wyniosły, skrzydłokwiat, zielistka Sternberga, palma bambusowa czy figowiec Benjamina, Choć niektóre brzmią egzotycznie, to bardzo często goszczą w naszych domach, tyle że znamy je pod innymi nazwami. Na przykład Nefrolepis wyniosły często nazywany jest paprotką. Bez trudu znajdziemy te rośliny w kwiaciarni czy sklepie ogrodniczym.

Niektóre rośliny oczyszczają co prawda powietrze, ale są też trujące
To fakt. Niestety, ale niektóre rośliny, które doskonale oczyszczają powietrze, są trujące w przypadku zjedzenia liści czy korzeni. W domu, w którym przebywają na stałe małe dzieci czy zwierzęta należy zachować szczególną ostrożność. Najlepiej postawić je w miejscach trudno dostępnych, a jeśli to niemożliwe zrezygnować z niebezpiecznych gatunków, zastępując je tymi, które w żaden sposób nie mogą nam zaszkodzić.

Wystarczy jedna roślina, aby powietrze było oczyszczone
To mit. Aby zauważyć różnicę jakości powietrza w mieszkaniu musimy mieć wiele różnych roślin. Pojedyncze egzemplarze nie spełnią efektywnie roli oczyszczającej. Zaleca się umieszczenie przynajmniej jednej rośliny na 10 m2, ponieważ tempo wydzielania się szkodliwych substancji jest wyższe od tempa ich neutralizowania poprzez rośliny. Nie wszystkie gatunki działają w taki sam sposób. Skrzydłokwiat usuwa aż 6 toksyn, zaś aglonema neutralizuje przede wszystkim benzen i formaldehyd. Każdy gatunek ma inne tempo pochłaniania toksyn Niefrolepis wyniosły jest prawie trzykrotnie szybszy w eliminowaniu z powietrza wydzielającego się z mebli i farb na ścianach formaldehydu od na przykład od zielistki Strenberga.

Rośliny oczyszczające powietrze powinny mieć specjalne doniczki
To mit. Nie musimy szukać specjalnych doniczek dla naszych oczyszczających powietrze roślin zielonych. Ważne jest natomiast, aby pojemniki nie były zbyt ciasne. Najlepiej kupmy dwa razy większą doniczkę i na jej dno wsypmy koniecznie cienką warstwę keramzytu. W ten sposób powietrze, które roślina ma filtrować, będzie docierać bez problemu do korzeni. Najlepsze są porowate donice z gliny lub terakoty.

Urządzając dom czy mieszkanie warto postawić w nich rośliny zielona. Są nie tylko piękne, ale jak pokazują badania, mogą mieć również wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie.

Materiał powstał we współpracy z portalem RynekPierwotny.pl

Dodaj komentarz